Niedawno oficjalna amerykańska agencja opublikowała dane o CPI, które ponownie wzrosły, nakładając się na wpływ gwałtownej podwyżki stóp procentowych Rezerwy Federalnej o 75 punktów bazowych, a presja cenowa wywierana przez społeczeństwo jest wszędzie.
Ceny rosną i mogą wymknąć się spod kontroli
Niedawno dane o CPI w USA opublikowane przez Departament Pracy USA wykazały, że wskaźnik CPI wzrósł o 1,0 procent miesiąc do miesiąca po korekcie sezonowej w maju, w porównaniu z poprzednią wartością 0. 3 proc.
CPI żywności wzrósł o 1,2 procent miesiąc do miesiąca, osiągając nowy szczyt od czasu epidemii i rosnący miesiąc do miesiąca przez 18 kolejnych miesięcy. Znacznie wzrosły ceny żywności dla gospodarstw domowych, przy czym ceny zbóż wzrosły znacznie wyżej niż w kwietniu. CPI energii wzrósł o 2,9 proc. miesiąc do miesiąca, ceny benzyny, oleju silnikowego i paliw z ujemnego na dodatnie, a ceny usług energetycznych i energii elektrycznej również nieznacznie wzrosły.
Rok do roku wzrost wskaźnika cen towarów i usług konsumenckich (CPI) w Stanach Zjednoczonych przez trzy kolejne miesiące przekraczał 8 procent. Fed Bullard ostrzegł: „Jeśli Fed nie podejmie wiarygodnych działań, amerykańskie oczekiwania inflacyjne mogą wymknąć się spod kontroli, potencjalnie prowadząc do nowej sytuacji wysokiej inflacji i niestabilnych realnych wyników gospodarczych”.
Przyjrzyjmy się wpływowi inflacji w Stanach Zjednoczonych na koszt amerykańskiego hamburgera.
Burger składa się z chleba, sałaty, pomidora, bekonu, mielonej wołowiny i sosu. Wśród tych składników największy wzrost odnotowano w mięsie, w tym o 17,7 proc. w bekonie, a następnie w mielonej wołowinie, o 14,8 proc. od kwietnia 2021 r.
Sałata wzrosła o 12,7 procent w porównaniu z kwietniem ubiegłego roku, a chleb o 10,1 procent niż rok temu. Ceny sosów i przypraw w burgerach również wzrosły o 9,2 proc. od kwietnia 2021 r. ze względu na wyższe surowce. Pomidory również wzrosły o 0,4 proc.
USA mogą być w recesji
W związku z ostatnimi ruchami Fed, w połączeniu z jego wskaźnikiem inflacji cen, wielu prognostów zaczęło oceniać rozwój amerykańskiej gospodarki.
Ale w niedawnym raporcie główny ekonomista Moody's Analytics ostrzegł, że ryzyko recesji jest „niewygodnie wysokie” i „rosnące”, i powiedział, że unikanie go będzie wymagało od „Rezerwy Federalnej” bardzo elastycznego kształtowania polityki i odrobiny szczęścia.
Deutsche Bank zaktualizował również swoją prognozę dla USA, zauważając, że teraz spodziewa się „wcześniejszej i nieco poważniejszej recesji” i że PKB Stanów Zjednoczonych skurczy się o 3,1 proc. w trzecim kwartale 2023 roku.
Ponadto ekonomiści Goldmana widzą 35 procent szans na recesję w USA w ciągu najbliższych 24 miesięcy, ale sugerują, że ryzyko rośnie po ostatniej podwyżce stóp przez Fed.
Ekonomiści z japońskiego banku inwestycyjnego Nomura Securities ostrzegli, że gospodarka amerykańska jest teraz „bardziej prawdopodobna” do doznania „łagodnej recesji” pod koniec 2022 r. z powodu ostatnich posunięć Fed.
Bank of America spodziewa się również spowolnienia wzrostu PKB w USA do bliskiego zera w drugiej połowie 2023 r. z powodu zaostrzenia warunków finansowych. Chociaż ryzyko recesji w USA w tym roku jest niskie, istnieje 40-procentowe prawdopodobieństwo, że recesja rozpocznie się w przyszłym roku.
A do 2024 r. gospodarka USA może nie zauważyć znacznej poprawy. Bank of America widzi wtedy jedynie „umiarkowane odbicie” w gospodarce USA.
Dyrektor naczelny Morgan Stanley, James Gorman, wydawał się nieco optymistyczny, widząc „półtorej” szansę na spowolnienie gospodarcze i mówiąc, że „głęboka lub długotrwała recesja” była mało prawdopodobna.
Wielkie fabryki wywołały „falę zwolnień”
Stopa bezrobocia w USA wzrośnie do 4,1 proc. do końca 2024 r., powiedzieli decydenci Fed. Jednak prezes Fed, Jerome Powell, podkreślił, że nawet jeśli stopa bezrobocia wzrośnie do tego poziomu, to pozostaje ona niska w stosunku do uwarunkowań historycznych.
A teraz coraz więcej firm ogłasza zwolnienia, a obawy rynku przed recesją wciąż się nasilają. Łączne dane o ofertach pracy śledzone przez zespół badawczy Revello z BofA Global Research spadły o 22,5 procent w stosunku do październikowego maksimum, co jest największym spadkiem zniesienia od 2019 roku.
Globalny gigant streamingowy Netflix zdecydował się zlikwidować około 150 miejsc pracy po opublikowaniu wyników za pierwszy kwartał. Zwolnienia obejmują co najmniej 26 pracowników pracujących dla jego fansite Tudum. Przed ostatnią rundą zwolnień Netflix zwolnił około 25 marketerów.
Ponadto Meta, spółka macierzysta Facebooka, wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że rdzeń jej strategii Metaverse się kurczy. Rzecznik Meta potwierdził: „Regularnie dokonujemy ponownej oceny pozyskiwania talentów w oparciu o potrzeby biznesowe i odpowiednio spowalniamy ich wzrost w oparciu o wytyczne dotyczące wydatków w tym okresie zarobkowym”.
Tesla obniżyła zatrudnienie o 14 procent. Według danych dostarczonych przez Thinknum Alternative Data, liczba ofert pracy na stronie Tesli spadła do 5011 z 5855 na początku miesiąca, co stanowi 32-procentowy spadek w stosunku do szczytu z 21 maja.
Oddzielnie około 20 osób, które przedstawiły się jako pracownicy Tesli, opublikowało w Internecie, że zostali zwolnieni lub zwolnieni w zeszłym tygodniu.
Zwolnienia i redukcje to tylko jeden aspekt tych wielkich fabryk, a drugą stroną jest spadek cen akcji i kapitalizacji rynkowej.
Niektórzy analitycy twierdzą, że presja na te akcje spółek technologicznych jeszcze się nie skończyła. W porównaniu z historycznymi wskaźnikami cena-zysk, akcje spółek technologicznych wciąż mogą spaść. Spadające ceny akcji doprowadziły w ostatnich latach wyceny do niewyobrażalnych dołków i pod wieloma względami bańka technologiczna pękła.





